Wczoraj, na koniec tygodnia, doszła do mnie kolejna świetna wiadomość. Książka „Z biegiem marzeń” dotarła już za ocen i teraz czytana jest w moim ulubionym amerykańskim mieście. Zobaczcie jak pięknie to wygląda.

CZYŻBY KOLEJNA GRANICA ZOSTAŁA PRZEKROCZONA?

Nawet nie wiem jak to się stało i kiedy, ale jest to dla mnie niesamowita informacja. Jak tylko zobaczyłem napis „FIFTH AVE”, to od razu moje serducho zaczęło bić szybciej 😉. NYC to świetne miasto. Już po kilku minutach ma się wrażenie, że jest się nowojorczykiem, że przynależy się do tego miasta. Zupełnie jakby mieszkało się w nim od lat.

Cudowne uczucie.

Kocham  Nowy York i straszna szkoda, że w tym roku nie pobiegnę w listopadowym nowojorskim maratonie ;-(. No cóż, może za rok 😉.

Najważniejsze, że moja książka już tam jest 😉.

Jeszcze raz dziękuję Katarzyna za cudne fotki