NIE MA WODY NA PUSTYNI ….a tak bardzo chce się pić…

Niektórzy jeszcze pamiętają słowa tej piosenki.
Niestety… pić chce się także podczas takiej pogody jaka panuje ostatnimi dniami ;-(.

 

Szczególnie odczuwają to osoby uprawiające sport lub zwykłą aktywność na świeżym powietrzu. Nie wiem czy zdajecie sobie sprawę, ale utrata zaledwie kilku procent wody, powoduje spadek wydolności o kilkadziesiąt procent. To dlatego w czasie upałów ciężko jest o nowe rekordy biegowe, a w czasie treningu mamy wrażenie jakbyśmy byli całkowicie wypompowani, bez mocy, osłabieni.

Przed ostatnim Lajwem, Paweł zadał bardzo ważne pytanie w tym temacie. Niestety nie udało mi się na nie odpowiedzieć podczas transmisji, dlatego zrobię to TERAZ.

O gotowych IZOTONIKACH nie mam najlepszego zdania. Mimo wszystko zawierają one przecież środki chemiczne.

Dlatego ja osobiście stosuję IZOTONIKI własnej roboty.

Oto przepis na jeden z nich:
– 4 łyżki miodu (4 płaskie łyżki),
– litr wody,
– szczypta soli,
– sok z jednej cytryny.

Oczywiście proporcje można zmieniać w zależności od upodobań. Ja bardzo często zamiast miodu, stosuje KORAB (melasę z drzewa chlebowego). Wszystko to jednak kwestia gustu, wiec eksperymentujcie i testujcie. Będzie ogień 😉.

Zastosuj ten przepis i napisz proszę w komentarzu czy taki IZOTONIK Ci smakuje?

A jeżeli znasz kogoś, komu ten przepis się przyda, to udostępnij mu proszę ten wpis.